piątek, 12 maja 2017

050. Recenzja: ED SHEERAN '+' (2011)


Chyba wszyscy kojarzą sympatycznego rudzielca, który podbija listy przebojów na całym świecie. Ostatnie miesiące bez wątpienia należą do Ed'a Sheeran'a. Wszystko to za sprawą hitu Shape Of You oraz krążka DivideEd Sheeran na głębokie wody wypłynął w roku 2011, kiedy to na rynku pojawiła się jego debiutancka płyta, zatytułowana po prostu . Album oraz single go promujące, przyniosły artyście wielki rozgłos. W roku 2012 wokalista odebrał dwie nagrody Brit Awards, między innymi w kategorii "artysta roku". Jak prezentuje studyjny jego debiut? Jak dla mnie świetnie...

Album otwiera bardzo przyjemny numer The A Team. Jest ot jedna z moich ulubionych kompozycji na płycie. Bardzo podoba mi się klimat tego numeru, jego tekst oraz historia związana z nim związana (Ed napisał ten utwór w wieku 18-stu lat, po tym jak poznał historię dziewczyny przebywającej w przytułku dla bezdomnych). Ogromnym atutem piosenki jest również świetna akustyczna melodia. Wśród moich faworytów jest także kolejny singiel promujący płytę. Mowa tu o świetnym utworze Lego House. Bardzo serdecznie polecam, tym którzy nie widzieli, obejrzeć klip do tego numeru. Do gustu przypadła mi także kompozycja The City. Utrzymana jest ona w innej stylistyce niż poprzednie dwa utwory. Charakteru piosence nadaje genialny beat. 

W gronie moich ulubieńców na "+" jest także emocjonalne Kiss Me. Uwielbiam to niezwykłe, klimatyczne wykonanie. Mam wrażenie, że Ed szepcze słuchaczowi do ucha. Jest to bardzo przyjemne. Piękna melodia, wzbogacona o dźwięki skrzypiec, połączona z emocjonalnym, delikatnym wykonaniem i świetnym tekstem daje cudowną, spójną całość. Na miano najlepszej piosenki na krążku, a zarazem mojej ulubionej, zasługuje najpiękniejsza ballada w dyskografii Ed'a. Mam na myśli kompozycję Give Me Love. Jest to jeden z tych utworów, których mogę słuchać bez końca. Brytyjczyk jest specjalistą w tworzeniu klimatycznych i bardzo emocjonalnych piosenek. 
You know I'll fight my corner
And that tonight I'll call ya
After my blood is drowning in alcohol
No I just wanna hold ya
Obojętnie nie można przejść obok folkowo-popowego Small Bump. To kolejna kompozycja charakteryzująca się niezwykłą delikatnością. Warto posłuchać także nieco szybszego Grande 8, zaskakującego ciekawym refrenem. Najbardziej żywiołowym kawałkiem na krążku jest You Need Me I Don't Need You. Utwór stanowi świetną odskocznię od akustycznych numerów, których na "+" pełno. Piosenka jest bardzo miłym zaskoczeniem.

Nie wszystkie numery na albumie zaliczam do udanych. Jedną z gorszych kompozycji jest nudne i bezbarwne Wake Me Up. Dużo lepiej wypada akustyczne This. Mimo to, uważam że nie jest to dobra piosenka. Najbardziej przeszkadza mi w niej swego rodzaju monotonność.

Debiut Ed'a Sheeran'a okazał się być bardzo ciekawym doznaniem muzycznym. Wokalista funduje słuchaczowi zestaw emocjonalnych, delikatnych i bardzo klimatycznych piosenek. Co jest mocną stroną Brytyjczyka? Przede wszystkim wrażliwość i talent. Lubię jego wokal, który jest stworzony do śpiewania akustycznych utworów. Na wysokim poziomie prezentuje się również warstwa tekstowa albumu. Ja odnalazłam na "+" kilka muzycznych perełek, które będą mi bardzo długo towarzyszyć. Album okazał się dla mnie strzałem w dziesiątkę! Cieszę się, że skusiłam się go przesłuchać. 

MOJA OCENA: ⭐⭐⭐⭐⭐
Najlepsze: Give Me Love, Kiss Me, Lego House, The A Team, The City
Najsłabsze: Wake Me Up, This


Lydia Land of Grafic