poniedziałek, 24 października 2016

033. Recenzja: LADY GAGA 'Joanne'


Lady Gaga podbiła światowe listy przebojów albumami The Fame i Born This Way. Przyzwyczaiła nas do swoich specyficznych, a przede wszystkim skandalicznych stylizacji oraz tanecznych, komercyjnych utworów. W roku 2013 artystka wydała krążek ARTPOP, który jak się okazało, nie odniósł wielkiego sukcesu. Nie oszukujmy się - nastąpiło pewnego rodzaju znudzenie Gagą. Wokalistka nie poddała się. Okazuje się, że popowe, taneczne klimaty odeszły w zapomnienie, ponieważ Joanne to dawka nowej, zupełnie innej Gagi...

Album otwiera utwór Diamond Heart. To bardzo dobra, rockowa kompozycja. Piosenka daje nam fajny przedsmak tego co jeszcze przed nami. Pierwsze dźwięki A-YO przywołują mi na myśl Lips Are Movin' od Meghan Trainor. Nie jest to jednak zwykła popowa kompozycja. Jest tu pewien pazur, zadziorność, która sprawia, że A-YO łatwo zapada w pamięć. Nie gorzej wypada także numer John Wayne. Największym plusem piosenki jest świetny, chwytliwy refren. 


Teraz 'na tapetę' weźmy singiel Perfect Illusion. Pamiętam, że gdy usłyszałam go pierwszy raz, to nie byłam zachwycona. Teraz jednak mogę powiedzieć, iż numer zyskuje z każdym kolejnym przesłuchaniem. Czytałam wiele opinii na jego temat i dziwię się, że jest aż tak bardzo źle odbierany. Na miano najlepszej piosenki na krążku zasługuje natomiast Dancin' In Circles. Ma ona w sobie tę lekkość, która sprawia, że chce się w kółko wciskać replay. Nigdy nie byłam oczarowana żadną kompozycją od Lady GaGi. Cóż, musi być w końcu ten pierwszy raz! Pominę wersję tekstową... Nie gorzej prezentuje się Hey Girl nagrane z Florence Welsch. Jest to nieco spokojniejsza kompozycja, która ma w sobie bardzo dużo uroku.

Na Joanne nie brakuje balladowych utworów. Podoba mi się numer zamykający krążek, tzn. Angel Down. Jest to spokojna, nieprzesadzona i nieprzerysowana kompozycja. Podobać może się także tytułowe Joanne, które czaruje dźwiękami gitary. W obydwu przypadkach Gaga spisała się wokalnie. Nie podoba mi się natomiast ballada Million Reasons. Jest to piosenka przeciętna lub raczej zła. Nie przekonuje mnie także nudne Sinner's Prayer i nijakie Come To Mama. Mam problem z tymi piosenkami. Uważam, że mocno odstają poziomem od mojej ulubionej piątki i przeszkadzają mi na krążku.

Lady Gaga nagrała ciekawy album. Jest on daleki od tego, czym zadebiutowała osiem (?) lat temu. Na próżno szukać tu electro-popowych numerów w stylu Bad Romance czy Poker Face. Muszę przyznać, że taki soft rock w połączeniu z muzyką country i brzmieniami z lat 60-tych, to kompletnie nie mój styl. Jednak potrafię docenić kunszt piosenek takich jak: Dancin' In Circles czy Hey Girl. Wokalnie Lady Gaga się spisała. W większości numerów brzmi bardzo dobrze, bo nie oszukujmy się, w kilku utworach może być nieco męcząca... Na mnie Joanne nie zrobiło olbrzymiego wrażenia, choć nie da się ukryć, że raczej pozytywne. Na co dzień nie słucham takiej muzyki, jest to dla mnie nowość. Jednak uważam, iż warto dać szansę temu wydawnictwu.

MOJA OCENA: ⭐⭐⭐⭐
Najlepsze utwory: Dancin' In Circles, Perfect Illusion, Hey Girl, A-YO, John Wayne
Najsłabsze utwory: Come To Mama, Sinner's Prayer, Million Reasons



5 komentarzy:

  1. Do teraz mam mieszane uczucia względem tego albumu ale ogólnie mi się podoba. :)

    Zapraszam na nowy wpis.
    to-tylko-muzyka.blog.pl

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny album i ciekawa recenzja. Zapraszam na nowy post http://magdalenatul.blog.pl.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem ci że dosyć chłodno oceniłaś ten album. Do tej pory większość recenzji które czytałem to był zachwyt nad albumem. Ale każdy ma swoją interpretację. Mnie akurat podoba się ten album.
    U mnie 200 notowanie mojej listy. Zapraszam Musictop.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam na nowy post http://magdalenatul.blog.pl.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wciąż nie wiem, co mam myśleć o tej płycie.
    Na mocy mi danej mianuję cię do Tagu - Artysta mojego życia :D

    Zapraszam na nowy post
    www.Rebelle-K.blog.pl

    OdpowiedzUsuń