Ariana | Blogger | X X

sobota, 29 października 2016

032. Recenzja: ONEREPUBLIC 'Oh My My' (2016)


OneRepublic to pop rockowa formacja pochodząca ze Stanów Zjednoczonych. Zespół tworzą: Ryan Tedder, Zach Filkins, Drew Brown, Eddie Fisher i Brent Kutzle. Sławę przyniosła im piosenka Apologize nagrana z Timbalandem. Od tamtego czasu na stałe goszczą na światowych listach przebojów. Są autorami hitów Stop And Stare, All The Right Moves czy Counting Stars. W roku 2016 powrócili z singlem Wherever I Go, który zapowiadał najnowsze wydawnictwo OneRepublic. Po wysłuchaniu tej piosenki miałam mieszane odczucia i trochę obawiałam się tej płyty. Aczkolwiek, grupa bardzo mnie zaskoczyła.  Dlaczego? Zaraz to wyjaśnię...

Album otwiera gitarowe Let's Hurt Tonight. Piosenka nie należy do moich ulubionych na płycie, ale ma w sobie dużo uroku. Ciekawie prezentuje się także Future Looks Good, które bardzo kojarzy mi się z grupą Coldplay! Prawdziwa petarda przychodzi jednak z numerem trzy. Tytułowe Oh My My czaruje dźwiękami gitary basowej. Bardzo podoba mi się ta piosenka. Ma w sobie niezwykłą lekkość. Warto zwrócić także uwagę na ciekawy, fajny tekst.
"Days are long, life's so short
It's a crazy world, the moment we call life"
Do moich ulubieńców na albumie należy duet A.I. Piosenka jest zaskakująca, niezwykle klimatyczna i świetnie wyprodukowana. Peter Gabriel wnosi tu wiele świeżości. Uwielbiam ten numer! Według mnie to najlepsza kompozycja na płycie. Gdy myślisz, że już nic Cię nie zaskoczy pojawia się Dream. Utwór rozpoczyna się dźwiękami gitary basowej, aby w dalszej części czarować gitarą akustyczną. Kolejnym dużym zaskoczeniem jest piosenka Better.  Bardzo podoba mi się ciekawy beat i wyróżniający się refren. Nie dużo gorzej wypada singlowe Kids. Utwór może nie zachwyca, ale jest chwytliwy i łatwo wpada w ucho.

Na Oh My My pominąć nie wolno piosenek: Choke, Fingertips i Human. Pierwsza z nich wyróżnia się delikatnymi zwrotkami połączonymi z mocnym refrenem. Pozostałe dwa utwory utrzymane są w spokojniejszym, balladowym klimacie. W przypadku Human mamy do czynienia z nieco szybszym beatem.
Słabszymi elementami krążka są numery All These Things i Heaven. Obydwa utwory są po prostu nudne. Przy tak dużej ilości piosenek na płycie, bo aż 16, mogą nużyć słuchacza. Uważam je za zbędne i określiłabym je mianem zapychaczy.

Gdy usłyszałam Wherever I Go, nie byłam do końca przekonana, czy panowie nagrają dobry, ciekawy album. Nie zrozumcie mnie źle, lubię ten utwór, ale jest poniekąd powtórką tego, co zespół robił wcześniej. Po wysłuchaniu Oh My My stwierdzam, że singiel promujący nie oddaje tego, co znajdziemy na krążku. Płyta jest bogata w nowoczesne, electropopowe brzmienia połączone z elementami poprockowymi. Podobają mi się te nieoczywiste, odważne dźwięki. Minusem albumu jest za duża liczba piosenek. Szesnaście piosenek na podstawowej wersji to nieco za dużo. Na szczęście panowie nie popełnili dużych 'baboli', więc wybaczam im to. Od strony tekstowej i produkcyjnej krążek spełnia moje oczekiwania. Podobnie jest z kwestią wokalną. Ryan Tedder ma charakterystyczny, ciekawy głos, który może się podobać. Jeśli ktoś skreślił zespół OneRepublic po dwóch singlach promujących, to popełnił błąd. Bardzo polecam album Oh My My, bo warto go posłuchać chociażby dla piosenek takich jak: A.I czy Dream.

MOJA OCENA: ⭐⭐⭐⭐⭐
Najlepsze utwory: Oh My My, A.I, Better, Dream
Najsłabsze utwory: All These Things, Heaven



poniedziałek, 24 października 2016

031. Recenzja: LADY GAGA 'Joanne' (2016)


Lady Gaga podbiła światowe listy przebojów albumami The Fame i Born This Way. Przyzwyczaiła nas do swoich specyficznych, a przede wszystkim skandalicznych stylizacji oraz tanecznych, komercyjnych utworów. W roku 2013 artystka wydała krążek ARTPOP, który jak się okazało, nie odniósł wielkiego sukcesu. Nie oszukujmy się - nastąpiło pewnego rodzaju znudzenie Gagą. Wokalistka nie poddała się. Okazuje się, że popowe, taneczne klimaty odeszły w zapomnienie, ponieważ Joanne to dawka nowej, zupełnie innej Gagi...

Album otwiera utwór Diamond Heart. To bardzo dobra, rockowa kompozycja. Piosenka daje nam fajny przedsmak tego co jeszcze przed nami. Pierwsze dźwięki A-YO przywołują mi na myśl Lips Are Movin' od Meghan Trainor. Nie jest to jednak zwykła popowa kompozycja. Jest tu pewien pazur, zadziorność, która sprawia, że A-YO łatwo zapada w pamięć. Nie gorzej wypada także numer John Wayne. Największym plusem piosenki jest świetny, chwytliwy refren.
"Every John is just the same
I'm sick of their city games
I crave a real wild man
I'm strung out on John Wayne"
Teraz 'na tapetę' weźmy singiel Perfect Illusion. Pamiętam, że gdy usłyszałam go pierwszy raz, to nie byłam zachwycona. Teraz jednak mogę powiedzieć, iż numer zyskuje z każdym kolejnym przesłuchaniem. Czytałam wiele opinii na jego temat i dziwię się, że jest aż tak bardzo źle odbierany. Na miano najlepszej piosenki na krążku zasługuje natomiast Dancin' In Circles. Ma ona w sobie tę lekkość, która sprawia, że chce się w kółko wciskać replay. Nigdy nie byłam oczarowana żadną kompozycją od Lady GaGi. Cóż, musi być w końcu ten pierwszy raz! Pominę wersję tekstową... Nie gorzej prezentuje się Hey Girl nagrane z Florence Welsch. Jest to nieco spokojniejsza kompozycja, która ma w sobie bardzo dużo uroku.

Na Joanne nie brakuje balladowych utworów. Podoba mi się numer zamykający krążek, tzn. Angel Down. Jest to spokojna, nieprzesadzona i nieprzerysowana kompozycja. Podobać może się także tytułowe Joanne, które czaruje dźwiękami gitary. W obydwu przypadkach Gaga spisała się wokalnie. Nie podoba mi się natomiast ballada Million Reasons. Jest to piosenka przeciętna lub raczej zła. Nie przekonuje mnie także nudne Sinner's Prayer i nijakie Come To Mama. Mam problem z tymi piosenkami. Uważam, że mocno odstają poziomem od mojej ulubionej piątki i przeszkadzają mi na krążku.

Lady Gaga nagrała ciekawy album. Jest on daleki od tego, czym zadebiutowała osiem (?) lat temu. Na próżno szukać tu electro-popowych numerów w stylu Bad Romance czy Poker Face. Muszę przyznać, że taki soft rock w połączeniu z muzyką country i brzmieniami z lat 60-tych, to kompletnie nie mój styl. Jednak potrafię docenić kunszt piosenek takich jak: Dancin' In Circles czy Hey Girl. Wokalnie Lady Gaga się spisała. W większości numerów brzmi bardzo dobrze, bo nie oszukujmy się, w kilku utworach może być nieco męcząca... Na mnie Joanne nie zrobiło olbrzymiego wrażenia, choć nie da się ukryć, że raczej pozytywne. Na co dzień nie słucham takiej muzyki, jest to dla mnie nowość. Jednak uważam, iż warto dać szansę temu wydawnictwu.

MOJA OCENA: ⭐⭐⭐⭐
Najlepsze utwory: Dancin' In Circles, Perfect Illusion, Hey Girl, A-YO, John Wayne
Najsłabsze utwory: Come To Mama, Sinner's Prayer

czwartek, 20 października 2016

030. RANKING: Teledyski Shakiry


Kolejny ranking poświęcony będzie teledyskom kolumbijskiej piękności - Shakiry. Jak wiadomo, artystka ma bogatą dyskografię i w swojej karierze wydała bardzo dużo klipów. Ja przedstawię Wam moje ulubione, które uważam za najlepsze, najciekawsze.  Zapraszam Was do typowania swoich ulubieńców w komentarzach. Zaczynamy od kilku faktów o Shakirze...

SHAKIRA ISABEL MEBARAK RIPOLL

Data i miejsce urodzenia: 02.02.1977, Barranquilla, Kolumbia
Albumy: Magia (1991), Peligro (1993), Pies Descalos (1995), Donde Estan Los Ladrones (1998), Laundry Service (2001), Fijacion Oral (2005), Oral Fixation (2005), She Wolf (2009), Sale El Sol (2010), Shakira (2014)
Największe przeboje: Whenever Wherever, Underneath Your Clothes, Hips Don't Lie, She Wolf, Waka Waka, La Tortura
10. EMPIRE
Data wydania: 25.03.2014
Album: Shakira
Liczba wyświetleń na YT: 102 799 545*

Teledysk do Empire nie wyróżnia się szczególnie fabułą. Shakira w klipie ucieka sprzed ołtarza i ... to koniec fabuły. Mimo to, bardzo lubię ten teledysk. Shak wygląda w nim pięknie! Jej stylizacje są cudowne, a widoki prześliczne.  Jak się okazuje: w prostocie jest metoda. Przejdźmy do miejsca dziewiątego...

9. LOCA
Data wydania: 28.09.2010
Album: Sale El Sol
Liczba wyświetleń na YT: 80 830 149

Klip do singla Loca nakręcony został w Barcelonie. W teledysku widzimy Shakirę tańczącą na plaży i przy fontannie, a także przemierzającą miasto na rolkach i motocyklu. Artystka przyznała, że chciała stworzyć coś bardziej spontanicznego. Klip jest w nieco innym stylu od poprzedników. Myślę, że wypadł bardzo dobrze.

8. GYPSY
Data wydania: 25.02.2010
Album: She Wolf
Liczba wyświetleń na YT: 40 711 167

Gypsy to kolejny teledysk, w którym Shakira wygląda przepięknie! Szczerze mówiąc, nigdy nie przepadałam za tym singlem. Piosenka jest przyjemna, ale nieco nudna. Klip za to, ma w sobie 'to coś'. Jest zarówno sexy, jak i delikatnie. Oprócz wokalistki w teledysku wystąpił gwiazdor tenisa - Hiszpan Rafael Nadal.

7. LA TORTURA
Data wydania: 11.04.2005
Album: Fijacion Oral Vol. 1
Liczba wyświetleń na YT: 260 588 034

La Tortura to jeden popularniejszych klipów artystki. Mamy tu m.in. Shakirę seksownie tańczącą na stole czy krojącą cebulę. Natomiast najbardziej kultowy moment teledysku to ten, w którym widzimy wokalistkę pokrytą czarną farbą. Całość prezentuje się bardzo fajnie. Może nie jest to piosenka, która mnie zachwyca, ale klip daje radę.

6. HIPS DON'T LIE
Data wydania: 28.02.2006
Album: Oral Fixation Vol. 2
Liczba wyświetleń na YT: 370 808 774

Na szóstym miejscu uplasował się jeden z największych, jak nie największy hit latynoski. Do Hips Don't Lie powstał teledysk bez szczególnie rozbudowanej fabuły. Pomimo to, klip jest ciekawy. Podoba mi się jego koncepcja. Jest kolorowy i roztańczony. Oglądając go, udziela się ta niesamowita, pozytywna energia.

5. CAN'T REMEMBER TO FORGET YOU
Data wydania: 30.01.2014
Album: Shakira
Liczba wyświetleń na YT: 736 515 914

Miejsce piąte zajmuje klip nagrany wspólnie z Rihanną. Bardzo nie lubię tego utworu. Uważam, że wokalistki słabo sobie poradziły. Plusem jest natomiast teledysk. Do Can't Remember To Forget You powstał bardzo seksowny klip, w którym obie piosenkarki wyglądają przepięknie.Przejdźmy do kolejnego miejsca...


4. DID IT AGAIN
Data wydania: 16.10.2009
Album: She wolf
Liczba wyświetleń na YT: 37 560 837

Oczko wyżej uplasował się teledysk do numeru Did It Again. Bardzo lubię ten klip! Najmocniejszym jego momentem są sceny taneczne. Uwielbiam fragmenty, w których Shakira tańczy na łóżku z partnerem. Ta choreografia jest świetna, a pomysł fantastyczny! Jeśli ktoś nie widział, to bardzo polecam.

3. SHE WOLF
Data wydania: 30.07.2009
Album: She wolf
Liczba wyświetleń na YT: 189 216 486
Podium otwiera najseksowniejszy klip z całej stawki. W teledysku do She Wolf  wokalistka budzi się w środku nocy, jej oczy zmieniają kolor, a paznokcie wydłużają się. Widzimy Shakirę tańczącą w klatce, w klubie oraz na dachu budynku. Koncepcja klipu jest bardzo oryginalna i świeża. Fajnie, że możemy zobaczyć Shak w nieco innym wcieleniu. 

2. DON'T BOTHER
Data wydania: 27.10.2005
Album: Oral Fixation
Liczba wyświetleń na YT: 30 734 273

Miejsce drugie należy do jednego z moich ulubionych utworów Shakiry. Don't Bother to klip z nieco bardziej rozbudowaną fabułą. Widzimy tu wokalistkę w roli mściwej i zazdrosnej kobiety. To jeden z niewielu teledysków artystki zawierających jakąś historię. Nie brakuje w nim odważniejszych scen jak np. pod prysznicem.

1. OBJECTION (TANGO)
Data wydania: 06.07.2002
Album: Laundry Service
Liczba wyświetleń na YT: 114 172 616

Na pierwszym miejscu rankingu uplasował się klip do mojej ulubionej piosenki Shakiry. Mam słabość do tego utworu. Podobnie jest  z teledyskiem. Pierwsze półtorej minuty jest bezbłędne! Uwielbiam ten motyw tanga. Nie do końca przekonuje mnie ten animowany motyw, ale nie ma to większego znaczenia. Świetna jest także scena, w której piosenkarka rzuca się na inną kobietę. Nie wiem czemu, ale Shak pasuje rola zadziornej babki.

Wyróżnienia: Whenever Wherever, Addicted To You, Give It up To Me, Underneath Your Clothes
* stan na 20.10.2016
A które teledyski Shakiry przypadły Wam najbardziej do gustu? Czekam na komentarze.

sobota, 15 października 2016

029. Throwback: KELLY ROWLAND 'Talk A Good Game' (Deluxe), 2013


Kelly Rowland na szerokie wody wypłynęła w latach 90-tych wraz z zespołem Destiny's Child. Postawmy sprawę jasno: największą gwiazdą grupy była Beyonce. Kelly zawsze znajdowała się na drugim planie, pomimo że nigdy nie brakowało jej talentu. Karierę solową rozpoczęła od hitowego numeru Dilemma nagranego z Nelly'm. Potem było już mniej kolorowo. Przylgnęła do niej łatka 'tej drugiej' i już zawsze zostawała w cieniu swojej przyjaciółki. Postanowiłam przybliżyć Wam, moim zdaniem, jeden z najciekawszych albumów r&b ostatnich kilku lat, którym Kelly udowodniła, że warto poświecić jej wiele uwagi. 

Album otwiera elektryzujący numer Freak. Bardzo podoba mi się ten utwór. Płynie z niego niezwykła energia. Możemy powiedzieć, że Kelly zaczyna z wysokiego C, ponieważ po Freak mamy jeden z lepszych numerów na albumie. Mowa tu o singlu Kisses Down Low. Piosenka rozpoczyna się wolną, zmysłową zwrotką, przez co może się wydawać, że będzie to ballada. Nic bardziej mylnego! Refren jest bardzo rytmiczny, łatwo wpada w ucho i można się przy nim pobujać. Kolejna piosnka, która należy do elity tego krążka to tytułowa kompozycja. Talk A Good Game utrzymana jest w charakterystycznym dla r&b zmysłowym stylu. Polecam.
"I Don't think I could take another broken promise
Why do things the hard way
When you can just be honest
And Imma do what I'm supposed to do
If you tell me you got us
Why do things the hard way?"
You Changed to kolejna pozycja obowiązkowa, nie można jej ominąć. Kelly nagrała ten utwór wspólnie z Beyonce i Michelle Williams. Dziewczyny nagrały fajny numer, dzięki któremu możemy cofnąć się w czasie, kiedy to Destiny's Child rządziły wśród girlsbandów. Skoro jestem już przy kolaboracjach, to nie mogę nie wspomnieć o piosence Street Life nagranej z Pusha T. Mocnymi punktami kompozycji są: genialny refren i świetny beat. Warto posłuchać również balladowych, zmysłowych numerów: Red Wine oraz Down On Love. Na największą uwagę zasługuje zdecydowanie piosenka Dirty Laundry. Bez wątpienie kradnie ona całe show! Utwór jest szczerym i bardzo wzruszającym  wyznaniem Kelly. Wokalistka opowiada między innymi o nieustannym życiu w cieniu swojej przyjaciółki Beyonce. Tym nagraniem udowodniła, że zasługuje na równie dużą uwagę jak Knowles. Dirty Laundry zachwyca nie tylko tekstem, ale również muzyką. Piosenka jest po prostu idealna!
 "While my sister was on stage, killing it like a motherfucker
I was enraged, feeling it like a motherfucker"
W swojej recenzji wspomnieć muszę także o piosenkach, które uważam za najsłabsze. Na Talk A Good Game są to: I Remember i Stand In Front Of Me. Nie są to złe numery, ale na tle pozostałych wypadają po prostu słabo.

Kelly Rowland nagrała płytę bardzo klimatyczną, spójną, a zarazem różnorodną. Mamy tu utwory zmysłowe, nostalgiczne, energetyczne. Bardzo podoba mi się ten krążek. Ma w sobie wszystko to, co uwielbiam w r&b. Trzeba pochwalić album za niebanalne, dojrzałe teksty, dobrą produkcję oraz ciekawe kompozycje i beaty. Od strony wokalnej nie możemy Kelly nic zarzucić. Piosenkarka ma kawał głosu i wie co z nim robić. Mówią, żeby nie oceniać książki po okładce, a w tym wypadku - płyty. Ja jednak muszę przyznać, że uwielbiam okładkę tego albumu i dlatego tym razem z całą pewnością stwierdzam, iż zawartość odzwierciedla to co na zewnątrz! Gorąco polecam ten krążek i ostrzegam, że nie tak łatwo będzie się z nim rozstać.

MOJA OCENA: ⭐⭐⭐⭐⭐
Najlepsze utwory: Kisses Down Low, Dirty Laundry, You Changed, Freak, Street Life, Talk A Good Game
Najsłabsze utwory: I Remember, Stand In Front Of Me

wtorek, 4 października 2016

028. Throwback: BEYONCE '4' (2011)


Po ogromnym komercyjnym sukcesie krążka I am Sasha Fierce wszyscy spodziewali się po Beyonce ogromu tanecznych beatów, piosenek idealnych do rozgłośni radiowych. Artystka zaskoczyła wszystkich idąc w zupełnie innym, niekomercyjnym kierunku. Nie ukrywajmy, że pod względem muzycznym trzeci album wokalistki prezentował się tak sobie. Na szczęście kolejny krążek bogaty jest w wiele świetnych numerów, o których z przyjemnością opowiem. 

Album otwiera jedna z najlepszych ballad wokalistki. Utwór 1+1 utrzymany jest w stylistyce r&b połączonego z soulem. To piękna kompozycja, w której główne skrzypce gra niesamowity wokal Beyonce. Podobnie jest z piosenką I Care. Jest to kolejna, mocna ballada, obok której nie można przejść obojętnie. Uwagę należy również zwrócić na nieco delikatniejsze I Miss You. Zwrotki i refren utrzymane są w tym samym tempie, dzięki czemu otrzymaliśmy harmonijną, melancholijną całość. Autorem tekstu piosenki jest m.in. Frank Ocean.
"I miss you, like everyday
Wanna be with you, but you're away
Said I miss you, missing you insane
But if I got with you, could it feel the same"
Bardzo dobrze wypada utwór Party. Na płycie Beyonce towarzyszy Andre 3000, natomiast w wersji singlowej rapuje J.Cole. Nie jest to typowa dyskotekowa kompozycja, ale ma w sobie to coś, które sprawia, że chce się potańczyć. Start Over to kolejna piosenka, którą określić można jako balladę. Różni się jednak od swoich poprzedników tempem. Zdecydowanie najlepszym utworem na płycie jest Love On Top. Jest to najenergiczniejsza kompozycja na albumie. Piosenka wnosi pewien niesamowity klimat retro. Od tekstu, po muzykę, a na genialnym wokalu kończąc, Love On Top jest niepowtarzalne. Kolejna piosnka, która skradła moje serce to End Of Time. Nie odbiega ona od stylu r&b, ale zawiera elementy funku i muzyki dance. Nie najgorzej wypada także pierwszy singiel promujący krążek, czyli Run The World (Girls). Kompozycja jest połączeniem r&b, electropop'u i dancehall'u. Warto zwrócić uwagę na dwie piosenki z wersji deluxe. Mam tu na myśli zmysłowe Dance For You i energetyczne Schoolin' Life. Obydwa utwory są dowodem na to, że nie należy tak po prostu omijać rozszerzonych wydań.
"I'm not a teacher, babe
But I can teach you something"
Płyta 4 jest najbardziej niedocenionym albumem wokalistki. To bardzo dobry krążek, na którym pełno nawiązań do lat 70-tych i 80-tych. Beyonce świetnie odnalazła się w tym klimacie retro. Wszystkie piosenki są dopracowane, dopieszczone. Wokal Queen B brzmi cudownie w każdej minucie, sekundzie. Jedynym minusem albumu jest utwór Countdown, który nie do końca mnie przekonuje. Polecam wszystkim, którzy nie słuchali, bo naprawdę warto.

MOJA OCENA: ⭐⭐⭐⭐⭐
Najlepsze utwory: Love On Top, Schoolin' Life, Dance For You, 1+1, I Care, End Of Time
Najsłabsze utwory: Countdown