piątek, 30 września 2016

027. PODSUMOWANIE MIESIĄCA: Wrzesień


Najnowszy wpis na blogu poświęcony jest moim ulubieńcom z września. Postanowiłam prowadzić podsumowania miesiąca w nieco inny, nowy dla mnie sposób. Mam nadzieję, że spodoba Wam się taka forma. Zapraszam bardzo serdecznie.

PŁYTA - USHER 'Hard II Love'
Data wydania: 16.09.2016

Nie miałam najmniejszego problemu ze wskazaniem płyty miesiąca. Bardzo długo czekałam na ten album, dlatego bez żadnych wątpliwości wybrałam Hard II Love. Krążek ukazał się 16 września. Utrzymany jest w stylu r&b. Naprawdę warto go przesłuchać. Oczywiście na moim blogu można przeczytać recenzję tego albumu. Zapraszam i polecam. 

SINGIEL - TINASHE 'Company'
Data wydania: 16.09.2016


Singlem miesiąca, według mnie zostaje najnowszy utwór Tinashe. Company jest kolejną zapowiedzią nadchodzącego albumu wokalistki. Piosenka prezentuje się zdecydowanie lepiej na tle kilku poprzedników. Jeżeli artystka poszła w tym kierunku, to już nie mogę doczekać się najnowszego krążka, który ukazać ma się w październiku. Company jest godne polecenia.



COVER - TWENTY ONE PILOTS 'Cancer'
Data wydania: 14.09.2016

Coverem miesiąca bezkonkurencyjnie zostaje Cancer od Twenty One Pilots!  Utwór w oryginalnej wersji nagrał zespół My Chemical Romace, który przypomnę, zawiesił działalność. Cover piosenki powstał na potrzeby albumu Rock Sound Presents: The Black Parade. Utwór jest bardzo klimatyczny. Tyler Joseph wie jak czarować słuchacza. śpiewa delikatnym, hipnotyzującym głosem.  Bardzo polecam, tym którzy jeszcze nie słyszeli!





Przeczytaj również:

sobota, 24 września 2016

026. RANKING: Teledyski Britney Spears


Britney Jean Spears

Data i miejsce urodzenia: 02.12.1981, McComb, Mississippi
Albumy:  Baby One More Time (1999), Oops...I Did It Again (2000), Britney (2001), In The Zone (2003), Blackout (2007), Circus (2008), Femme Fatale (2011), Britney Jean (2013), Glory (2016)
Największe przeboje: Baby One More TimeOops I Did It Again, Toxic, Gimme More, Womanizer
Najważniejsze nagrody: Grammy Awards 2005 - Najlepsze nagranie dance (Toxic), MTV Video Music Awards 2011 - Michael Jackson Video Vanguard Award




10. OOPS...I DID IT AGAIN
Data wydania: 27.03.2000
Album: Oops...I Did It Again
Liczba wyświetleń na YT: 109 713 069*

Zestawienie otwiera jeden z najpopularniejszych klipów wokalistki. Powiem szczerze, że miałam problem z tym teledyskiem. Wahałam się do ostatniej chwili, czy umieścić go w dziesiątce. Ostatecznie doszłam do wniosku, że lista nie miałaby sensy bez "Oops...". Akcja toczy się w kosmosie, a Britney tańczy w czerwonym, lateksowym kombinezonie. 

9. WORK B**CH
Data wydania: 17.09.2013
Album: Britney Jean
Liczba wyświetleń na YT: 229 503 300

Na miejscu dziewiątym mamy jeden z nowszych kawałków Britney. Bardzo, ale to bardzo nie lubię tej piosenki! Naprawdę uważam, że jest strasznie zła. Nie potrafię jej wysłuchać w całości, ale teledysk do utworu jest świetny. Britney wygląda w nim pięknie, a jej taniec przypomina najlepsze lata jej występów. 

8. EVERYTIME
Data wydania: 10.05.2004
Album: In The Zone
Liczba wyświetleń na YT: 76 502 132

Początkowa koncepcja klipu zawierała samobójstwo piosenkarki. Wzbudziło to duże kontrowersje, dlatego pomysł został zmieniony. Ostatecznie Britney zostaje uderzona aparatem w głowę, potem traci przytomność w wannie. W dalszej części piosenkarka znajduje się w szpitalu, w którym jest świadkiem narodzin dziecka. W teledysku udział wziął aktor Stephen Dorrf.

7. WOMANIZER
Data wydania: 03.10.2008
Album: Circus
Liczba wyświetleń na YT: 145 766 301

W klipie do Womanizer Britney podejrzewa partnera o zdradę. Piosenkarka wciela się w trzy różne kobiety, które prowokują mężczyznę. Wokalistka jest kolejno: czarnowłosą sekretarką, rudą kelnerką i kierowcą samochodu. Na końcu teledysku mężczyźnie ukazuje się Britney we wszystkich wcieleniach.

6. ME AGAINST THE MUSIC
Data wydania: 14.10.2003
Album: In The Zone
Liczba wyświetleń na YT: 16 629 660

Me Against The Music to wspólne dzieło Britney Spears i Madonny. Ze spotkania księżniczki z królową popu poswatała bardzo dobra piosenka i fajny teledysk. Nie ma tu rozbudowanej fabuły, klip jest raczej prosty. Choreografia jest za to rozbudowana i ciekawa. Naprawdę przyjemnie patrzy się na pląsy Britney. 

5. CIRCUS
Data wydania: 04.12.2008
Album: Circus
Liczba wyświetleń na YT:125 109 879

Circus to kolejny teledysk Britney Spears, w którym brakuje rozbudowanej fabuły. Mimo to, klip jest jednym z lepszych.  Akcja toczy się w tytułowym cyrku. Widzimy tu wokalistkę szykującą się do występu, a następnie tańczącą z grupą tancerzy. Wszyscy mają na sobie tematycznie stroje.

4. CRIMINAL
Data wydania: 18.10.2011
Album: Femme Fatale
Liczba wyświetleń na YT: 52 496 627

Kolejny klip na liście zawiera bardziej rozbudowaną fabułę. Widzimy w nim Britney, która kłóci się ze swoim partnerem. Nieznajomy mężczyzna pomaga jej, a następnie piosenkarka ucieka z nim. Piosenkarka zakochuje się w kryminaliście, z którym dokonuje kolejnych przestępstw. W teledysku wystąpił ówczesny narzeczony Britney - Jason Trawick.
3. TOXIC
Data wydania: 24.02.2004
Album: In The Zone
Liczba wyświetleń na YT: 215 818 853

Teledysk do piosenki Toxic to jeden z najpopularniejszych klipów wokalistki.  Britney występuje w nim m.in. w roli stewardesy czy czarnowłosej superbohaterki. Oczywiście pominąć nie można tu kultowej już sceny, w której piosenkarka ubrana jest tylko w diamenty.


2. I'M A SLAVE 4 U
Data wydania: 24.09.2001
Album: Britney
Liczba wyświetleń na YT: 77 094 648

Drugie miejsce zajmuje najseksowniejszy klip Britney Spears. Teledysk ukazuje wokalistkę w klubie z dużą grupą ludzi. Panuje w nim gorący klimat, ciała wszystkich pokrywa pot. Nie obyłoby się oczywiście bez ciekawej i wymagającej choreografii. Trzeba również przyznać, że Britney wygląda w tym klipie bardzo dobrze.

1. BABY ONE MORE TIME
Data wydania: 23.10.1998
Album: Baby One More Time
Liczba wyświetleń na YT: 222 808 543

Nie byłabym sobą, gdybym nie umieściła tego klipu na pierwszym miejscu. Baby One More Time to moja ulubiona piosenka Britney, podobnie jak sam teledysk.  Widzimy w nim wokalistkę w roli uczennicy, która siedzi znudzona na lekcji, a następnie tańczy na szkolnym korytarzu. Klip przeszedł już do historii popu podobnie jak sama piosenka.


WYRÓŻNIENIA: My Prerogative, Stronger, (You Make Me) Crazy, Born To Make You Happy, Till The World Ends.

* Liczba wyświetleń do dnia 24.09.2016


wtorek, 20 września 2016

025. Recenzja: USHER 'Hard II Love' (2016)


Na swoją nową płytę Usher kazał nam czekać cztery lata. Prace nad albumem rozpoczęły się w 2014 roku, a data premiery była ciągle przesuwana. Krążek miał nosić tytuł Flawd lub UR. Światło dzienne ujrzały single tj. Good Kisser czy I Don't Mind. Ostatecznie jednak cały materiał trafił do kosza. Usher zaczął prace od początku. Wielką niewiadomą było co znajdziemy na płycie. Okazuje się, że warto było czekać, bo to co znajdziemy na Hard II Love jest sporym zaskoczeniem. 

Album otwiera piosenka Need U. To ciekawa, przyjemna kompozycja, utrzymana w wolniejszym tempie. Główną rolę odgrywa tu wokal Usher'a. Ciekawiej jest w przypadku drugiego utworu. Missin U to zdecydowanie jedna z najlepszych piosenek na płycie. Podoba mi się kontrast pomiędzy zwrotkami a refrenem. Jest on widoczny, ale nie przesadzony. Kolejny utwór, który się wyróżnia to Bump. Melancholijne, balladowe refreny połączone są z rapowanymi zwrotkami, a beat jest chwytliwy. Uzależniłam się od tej piosenki.


No Limit to jeden z singli promujących Hard II Love. Utwór utrzymany jest w stylistyce electro r&b połączonego z trapem. Piosenka jest naprawdę bardzo dobra i uzależniająca. Rapowana zwrotka Young Thug'a fajnie tu pasuje. Kolejne numery, na które trzeba zwrócić uwagę to bardzo dobre, nowatorskie Let Me i niesamowite Downtime. Obydwa utwory są bardzo klimatyczne i godne polecenia. Obojętnie nie można przejść obok singlowego Crash, w którym Usher czaruje nas swoim falsetem. Make U A Believer to kolejny świetnie wyprodukowany numer. Delikatny refren połączony jest z nieco mocniejszymi zwrotkami. Wszystko to okala fajny beat. Ciekawie prezentują się także ballady Tell Me i Hard II Love. Pierwsza z nich trwa aż osiem i pół minuty! Mimo, że kawałek jest długi, to wcale nie nuży. Druga z nich jest w trochę innym stylu. Muzyka jest tu tłem dla wokalu Usher'a. Nie są to typowe pościelówki, do których przyzwyczaił nas artysta. Może nie są to najlepsze piosenki na albumie, ale na pewno warto je przesłuchać.
 It's like you gambling falling for me
I'll kill you, you gon' lose
Każdy album Usher'a musi mieć jakieś minusy, chociażby małe. Takim minusem jest kiepskie FWM, które pozostawia wiele do życzenia. Być może kompozycja ne jest najgorsza, ale coś tu nie gra. Zdecydowanie najgorszym utworem na Hard II Love jest natomiast Champions. Wszystko tu jest nie tak. Piosenka strasznie odstaje od reszty. Rozumiem, że Usher nagrał kawałek promujący swój ostatni film, ale mógł sobie darować umieszczanie go na płycie. Powód jest oczywisty: ona tu nie pasuje. To zupełnie inny styl, inny klimat.

Podsumowując, Usher wreszcie wszedł na odpowiednie tory. Po latach zastanawiania się, jaką muzykę tworzyć, nareszcie nagrał album, który zadowolił fanów. Jest kilka rzeczy, które pewnie można było zrobić lepiej, ale to nie ma teraz znaczenia, bo Hard II Love może się bardzo podobać. Płyta od strony tekstowej prezentuje się bardzo dobrze. Może tematy poruszane przez artystę nie są odkrywcze, ale widać tu większą dojrzałość, wrażliwość. Wokalnie jest dobrze, bardzo dobrze, a momentami świetnie. Hard II Love to album spójny od początku do końca (wolę wymazać z pamięci Champions). Osobom, które nie słuchają r&b na co dzień lub nie znają dobrze tego gatunku, a chcieliby poznać, polecam ten krążek. Usher nagrał najlepszą płytę od czasów Confessions.

MOJA OCENA: ⭐⭐⭐⭐⭐
Najlepsze utwory: No Limit, Bump, Crash, Missin U, Downtime, Make U A Believer
Najsłabsze utwory: FWM, Champions



Recenzja: USHER 'Looking 4 Myself'

sobota, 17 września 2016

024. Recenzja: ARIANA GRANDE 'Dangerous woman' (2016)


Ariana Grande uznawana jest za jedną z bardziej utalentowanych młodych wokalistek. Bez wątpienia, jej głos to ogromny atut. Ja nigdy nie byłam fanką tej pani. Dla mnie zawsze była 'tą irytującą'. Piosenki Grande nie przekonywały mnie, póki nie usłyszałam Dangerous Woman. Postanowiłam, po raz kolejny, że przełamię swoją niechęć, dlatego właśnie sięgnęłam po album. Z mojego spotkania z krążkiem wynikły zaskakujące mnie wnioski. Zapraszam!

Album otwiera balladowe Moonlight. Gdy słucham tej piosenki, na myśl przychodzi mi raczej określenie kołysanka. Utwór jest przyjemny, spokojny, a momentami po prostu uroczy. Zdecydowanie bardziej podoba mi się tytułowe Dangerous Woman. Numer jest bardziej zadziorny, zmysłowy. Kolejnym singlem promującym album był utwór Into You. To bardzo dobry taneczny kawałek. Szczególnie podoba mi się tu refren, który jest mocnym punktem piosenki. 



Dangerous Woman bogate jest w kolaboracje. Na początek wspomnę o jednym z najlepszych utworów na płycie, mianowicie o Leave Me Lonely. Duet nagrany z Macy Gray to dawka bardzo dobrego r&b. Jest klimatycznie, wzruszająco, romantycznie. Świetna robota! Let Me Love You również utrzymany jest w stylistyce r&b, a gościnny udział ma tu Lil Wayne. Według mnie to bardzo dobry numer, a raper fajnie wkomponował się w całość. Kontynuując przegląd duetów, warto wspomnieć o piosence Everyday, nagranej z raperem Future. Może nie jest to najmocniejszy numer w stawce, ale ma 'to coś', co sprawia że przyjemnie się go słucha. Jeszcze przyjemniej wypada Side To Side. Kolaboracja z Nicky Minaj wyszła świetnie! Utwór utrzymany jest w stylistyce r&b i reggae! Według mnie to jedna z lepszych kompozycji na krążku!

Pominąć nie wolno świetnego Sometimes. Warto zwrócić uwagę na fajny, bardzo taneczny utwór Greedy oraz na balladowy numer I Don't Care, w którym Ariana czaruje swoim wokalem. Nie najgorzej wypada także przebojowe Bad Decisions. Na miano najsłabszej piosenki albumu zasługuje numer Knew Better. Utwór jest po prostu słaby i nawet głos Ariany go nie ratuje. Nie najlepiej prezentuje się także hausowe All Right

Podsumowując, Ariana Grande wydała bardzo dobry, różnorodny album. Znaleźć można tu piękne ballady, taneczne kawałki i klimatyczne numery w stylu r&b. Całość można określić mianem bardzo dobrego popu. Mocnymi punktami krążka są: wokal, produkcja, kompozycja, kolaboracje. Od strony testowej bywa różnie. Godną pochwały kwestią jest również dobór singli. Nigdy nie pomyślałabym, że będę się tak zachwycać twórczością Ariany Grande. Cóż, skoro chwaliłam Justina Biebera, oznacza to, że we współczesnej muzyce dziać się mogą niezwykłe rzeczy. Taką rzeczą jest Dangerous Woman. 

MOJA OCENA: ⭐⭐⭐⭐
Najlepsze utwory: Side To Side, Leave Me Lonely, Into You, Dangerous Woman
Najsłabsze utwory: Be Alright, Knew Better




sobota, 10 września 2016

023. ZNANYCH NIEZNANE: Fifth Harmony, Usher, Selena Gomez



FIFTH HARMONY - Big Bad Wolf

Dziewczyny z Fifth Harmony znane są dzięki przebojom Worth It i Work From Home. W maju tego roku ukazała się ich druga studyjna płyta 7/27. Utwór Big Bad Wolf nie znalazł się jednak na podstawowej wersji albumu, tylko na japońskim deluxe. Uważam, że to duży błąd, bo numer jest dużo lepszy od piosenek tj. I Lied czy The Life, które są na podstawowej wersji krążka. Szkoda, ponieważ to fajny i przebojowy kawałek. 
Let me give, let me give you something to believe in
You don't gotta, you don't gotta even have a reason
Piosenka do wysłuchania TUTAJ


USHER - Believe Me

Usher od dwóch lat zapowiada nadchodzący krążek, który miał nazywać się UR, a potem Flawd. Piosenka Believe Me była zapowiedzią tego albumu obok singli tj. Good Kisser czy I Don't Mind. Ostatecznie cały materiał trafił do kosza, a wokalista nagrał płytę od nowa. Album Hard II Love trafi na sklepowe półki 16 września i próżno szukać na nim klimatycznego Believe Me.  Ja  bardzo lubię ten numer i będę do niego wracać.
I know I was the one who made you love me
I know just when you was beginning to trust me
Piosenka do wysłuchania TUTAJ


SELENA GOMEZ - Sober

Piosenka Sober to jedna z moich ulubionych na płycie Revival. Podoba mi się zarówno tekst, jak i kompozycja. Być może Selena nie wykorzystała do końca potencjału piosenki, ale mimo to jej wokal brzmi bardzo dobrze. Utwór nie miał okazji zostać singlem promującym, ale wybory piosenkarki w tej kwestii nie były najgorsze. 
You don't know how to love me when you're sober
When the bottle's done you pull me closer
You're saying all the things that you're supposed to
But you don't know how to love me when you're sober
Piosenka do wysłuchania TUTAJ

Przeczytaj też:
USHER 'Looking 4 Myself' RECENZJA
FIFTH HARMONY '7/27' RECENZJA
FIFTH HARMONY 'Reflection' RECENZJA
SELENA GOMEZ 'Revival' RECENZJA
ZNANYCH NIEZNANE #1

wtorek, 6 września 2016

022. Throwback: USHER 'Looking 4 myself' (Deluxe), 2012


W oczekiwaniu na nadchodzący album Usher'a, postanowiłam wprowadzić się nieco w klimat i powróciłam do jednego z moich ulubionych krążków. Najnowsze wydawnictwo wokalisty będzie miało swoją premierę 16 września, a ja odliczam już dni do tego muzycznego wydarzenia. Dlatego właśnie, czekając na Hard II Love, przygotowałam recenzję jego poprzednika - Looking 4 Myself. Bardzo gorąco zachęcam do przeczytania tej recenzji.

Pisanie recenzji zawsze zaczynam od piosenki otwierającej album. W tym przypadku jest nią Can't stop won't stop, czyli zdecydowanie najgorsza kompozycja na płycie! Za jej produkcję odpowiada sam will.i.am, który ostatnimi czasy wyprodukował wiele tego typu numerów. Piosenka jest po prostu słaba, więc przejdę od razu do jednego z najlepszych kawałków wokalisty. Mowa tu o Climax oczywiście. Ten numer jest idealny pod każdym względem. Świetnie wyprodukowany, napisany i zaśpiewany. Warto wspomnieć, że piosenka ta została wybrana przez krytyków Billboard za najlepszy utwór roku 2012.
You say it's better if we
Love each other separately
I just need you one more time
I can’t get the one, we had on my mind
Where are you now? When I need you around
I'm on my knees but it seems we're going
Kolejna piosenka, obok której nie można przejść obojętnie to I Care For You. To jedna  z moich ulubionych kompozycji na albumie. Utwór utrzymany jest w fajnym soulowym klimacie. Podobnie jest w przypadku Sins of my father. Spotkałam się z wieloma opiniami na jej temat. Jedni są zachwyceni, inni wręcz przeciwnie. Ja natomiast uważam, że jest to jedna z lepszych piosenek na krążku. Warto także zwrócić uwagę na ciekawe Show me, czy balladowe Dive. Piosenka What happened to you to kolejna kompozycja, która przypomina mi najlepsze lata Usher'a. Podobnie jest z resztą ze zmysłowym Lessons for the lover. Do elity na Looking 4 Myself bez wątpienia należy nieco hip-hopowe Lemme See, nagrane we współpracy z Rick Rossem oraz przebojowe Twisted, przy którym palce maczał Pharrell Williams. Wspominając najlepsze momenty nie sposób nie wspomnieć także o tytułowym kawałku, który utrzymany jest w ciekawym, nieco popowym klimacie.


Żeby nie było za bardzo kolorowo, muszę wspomnieć o tych gorszych momentach. Zaliczają się do nich niezbyt udane, taneczne numery tj. Scream, Numb oraz wspomniane na początku Can't stop won't stop. Miały to być przyjemne, chwytliwe i przede wszystkim chyba komercyjne kompozycje. Wyszło kiepsko. Natomiast Euphoria, nagrana ze Swedish Hause Mafią wyszła całkiem ciekawie i zasługuje na uwagę.

Podsumowując, album Looking 4 Myself to ciekawe połączenie bluesa, soulu i muzyki elektronicznej. Współczesne  r&b w wykonaniu Usher'a sprawdza się idealnie. Utwory tj. Climax czy I care for you, ukazują nam wokalistę w najlepszym wydaniu. Gorzej jest natomiast w piosenkach typu Scream, które mogą psuć całość. Biorąc pod uwagę dojrzałe teksty, ciekawe kompozycje i świetną produkcję album wypada naprawdę bardzo dobrze. A jak dochodzi do tego jeszcze niesamowity wokal Usher'a to jest to mieszanka wybuchowa. Looking 4 Myself to dawka bardzo dobrego, a momentami świetnego współczesnego r&b. Album wypadł świetnie na tle dwóch poprzedników: Here I Stand i Raymond vs Raymond. Można na nim odnaleźć kilka naprawdę cudownych numerów.

MOJA OCENA: ⭐⭐⭐⭐⭐
Najlepsze utwory: Climax, Lemme See, Sins Of My Father, Twisted, I Care For You
Najsłabsze utwory: Can't Stop Won't Stop, Scream






Lydia Land of Grafic